Przy złotej Joannie

Autor: kamil kwidziński, Gatunek: Poezja, Dodano: 13 kwietnia 2015, 17:03:31
[tekst został skasowany przez autora]

Komentarze (18)

  • To wielka umiejętność patrzeć i widzieć, choćby takie drobiazgi jak specyficzne trzymanie papierosa w uszminkwanych ustach - takie podgryzanie właśnie.

    • --- ---
    • 13 kwietnia 2015, 17:31:52

    mam wrażenie jakbym czytał ciągle ten sam jeden wiersz ? za każdym razem
    tyle że raz bardziej raz mniej do mnie dociera co chce pan powiedzieć
    to nie jest dobry styl ani na wiersz ani na małą formę
    powieść w odcinkach ?

  • ... pojedyńczy stóg siana malowany był kiedyś na setki sposobów i za każdym razem mistrzowsko...

  • Dzięki Wam za czytanie.
    Doceniam.

  • To skandal, że autor raz dociera bardziej, a raz mniej.
    Ja również protestuję! ;)

  • Panie Kamilu za PARYŻ jest to NWK :) i co Pan taki oporny w dyskusji z czytelnikami ? trzeba kuć żelazo i wymieniać poglądy i spostrzeżenia, a nie
    uciekać od dyskusji :) tym bardziej ,że tekst nawet dobry :)

    • --- ---
    • 13 kwietnia 2015, 18:01:11


    zaraz skandal -:)))

  • Kaszanka na stepie, dla mało oczytanych, tu tyle Paryża że ho ho.

  • Ot umiejętność, wpaść na chwilę, beknąć, puścić bąka, splunąć do solniczki, bluznąć na gospodarza i gości i wyskoczyć oknem.
    Taka licencja jak i poetica.

  • A ty co zacz, adwokat diabła, wydaje się że sam puszczasz tu i ówdzie bąki, i podkulasz ogonek kasując własne teksty gdy ktoś się nie pozna na nich, poznałem się na twym jednym wierszyku to skasowałeś go grafomanie, wstyd.

  • O znów zanieczyszcza. Widzę, że traktujesz Liternet jak pole bitwy... a to błąd.

  • Tak pole bitwy o literaturę, dobro jej, widzę że obszczymurku traktujesz Liternet jak budkę z piwem, blog, TWA. itp.

  • Koniec paszy dla trola. Taplaj we własnych pokrętnych wypocinach. PA.

  • Wole czytać cudze wypociny, jakby nie było jestem czytelnikiem krytykiem, oddzielam ziarno od plew, określiłem wartość tego utworu, podobnie jak twojej radosnej grafomanii.

  • Bóg i to masochista. Proszę odprowadzić pana na oddział IIb, schodami na piętro i w lewo. Tak, - w kaftanie.

  • Coś Ci się pomerdało, przecież tutaj tylko Ty jesteś pacjentem Tworek, chwilowo z dostępem do internetu.

  • ha ha ha :)

DODAJ KOMENTARZ: Skasowanych treści nie można komentować